piątek, 22 listopada 2013

Kolejne cudeńko...

... którym jest labradoryt.
Mam słabość do tych kamieni, a na niego nie miałam pomysłu od zarania dziejów.
W końcu powstał wisior.
Trzeba przyznać, że iryzacja jest niesamowita ;)






Gdyby komuś brakowało pomysłu na prezent, wisior jest do kupienia na DaWanda ;)

3 komentarze:

  1. piękny!! ja też uwielbiam labradoryty- a ten od Ciebie zawsze wzbudza sensację- całuski♥

    OdpowiedzUsuń